Shoujo Sect: Seksowne spotkanie po latach

  • Dodał: Milina, Autor recenzji: Shizuma, Korekta: Alicja
  • 2012-04-28 19:30:00

Pewnego pochmurnego dnia, siedząc przed komputerem, szukałam niezbyt długiego anime z gatunku yuri. W taki oto sposób, dość przypadkowo, natknęłam się na Shoujo Sect: Innocent Lovers – anime produkcji Amaru Gold składające się z trzech odcinków (po 27 minut każdy). Sam tytuł zbyt dużo mi nie mówił; mogłam jedynie domyślać się, że anime będzie opowiadało o miłości między dwiema dziewczynami. Zaczęłam szukać więcej informacji na temat tej serii i okazało się, że moje przeczucia mnie nie zawiodły. Shoujo Sect okazało się bardzo ciekawym anime wyprodukowanym w 2008 roku na podstawie mangi z gatunku yuri i hentai autorstwa Kenn Kurogane.

 

Początek anime ukazuje przeszłość Shinobu Handy i Momoko Naitou, które jako małe dziewczynki spotykały się w parku, rozmawiały i bawiły się razem, ale niestety po pewnym czasie musiały się rozstać. Po tym fragmencie akcja przenosi się do teraźniejszości. Nasze bohaterki są już licealistkami, chodzą do tej samej żeńskiej szkoły. Nie myślcie jednak, że to kolejne nudne anime z gatunku szkolne życie, gdzie tak naprawdę nic się nie dzieje. Tutaj jest wręcz odwrotnie. Akcja rozkręca się z minuty na minutę i od razu jesteśmy świadkami wielu wydarzeń. Łatwo możemy zauważyć, że Momoko czuje do swojej koleżanki coś więcej, niż tylko przyjaźń. Jak się już zapewne domyślacie, zakochała się w niej od pierwszego wejrzenia, a z biegiem czasu uczucie to jest coraz silniejsze. Jest jednak mały problem, a mianowicie nie potrafi zapomnieć o tym, co wydarzyło się w dzieciństwie i, co najważniejsze, wyznać swoich uczuć. Nie mogę tego samego powiedzieć o Shinobu, która sypia z innymi dziewczynami, posiada swój mały harem i zmienia partnerki jak rękawiczki. Warto również wspomnieć, że jeszcze klika razy będziemy mieli możliwość cofnąć się w czasie i dowiedzieć się czegoś więcej o początku znajomości Momoko i Shinobu.

Przyjrzyjmy się grafice. Kolory są wyraziste, a szczegóły wyglądu postaci zaliczam jak najbardziej na plus. Poza tym grafika nie wyróżnia się niczym szczególnym, ale nie razi po oczach i utrzymuje poziom. Muzyka natomiast jest spokojna i melodyjna. Anime nie posiada openingu, zaś ending to jedynie czarna plansza z białymi napisami i nastrojowa muzyką w tle.

Chciałabym zachęcić do oglądania tego anime nie tylko koneserów hentai czy yuri, ale również tych, którzy chcieliby obejrzeć coś innego niż dotychczas. Nie znajdziemy tutaj dramatycznych scen, po których będziemy płakać i szukać chusteczek na otarcie łez czy też przerażających, po których przyśnią się koszmary. Seria posiada dość ciekawą fabułę, która przeplata się z typowymi wątkami hentai. Nie polecam jednak osobom, które nie lubią scen łóżkowych oraz uprzedzonym do gatunku yuri.

 

Ocena ogólna: 8/10
Treść: 8/10
Oprawa audiowizualna: 8/10